Nic nie przemija

Nic nie przemija ostatecznie
zachwyt i osamotnienie
aktywują w nas czułe atomy
trwalsze od każdej komórki
która istnieje jedynie
po horyzont oddechu

Czasami je widać
gdy dostatecznie mocno
zaciśniemy powieki
lub gdy rankiem
strzepujemy z poduszki sny
przy stojącym w słońcu oknie

Pamięć trwa w rozproszeniu
które ― przy odpowiednim natężeniu dotyku
lub innych elementów postrzegalnych ―
wiążą się w drobiny
zdolne wzrosnąć falą lęku
albo wzruszenia

Żyjemy w oczekiwaniu na impuls.