List do kota

Ja chyba jestem kiep, lub idiota,
List napisałem do swego kota,
A słów szukając w oknie nocą,
Myślałem, po co ci to chłopie, po co?

Kot nie odpowie, on do księżyca,
Prousta przemilcza i Gombrowicza,
I Gałczyńskiego on waży lekce,
Kot mówić umie, lecz mówić nie chce.

Ten, który byt zaprzedał duchom,
Wzgardzi epistolarną sztuką,
Ziewnie, odwróci na bok paszczę,
— Ech, pójdę tylko go pogłaszczę.