Może byłoby prościej

Może byłoby prościej
[topić się w wiośnie?
Zanurzyć mózg i serce
w pachnącej poniewierce?

Powiekami strzyc trawę,
gryźć korzenie gorzkawe,
zapoznać się językiem
z mrówek bezlikiem?

A może by w ogóle
pokochać życie czulej?
I kreta i wiewiórkę,
i obłok nad pagórkiem?

I jeszcze krzak i ptaka,
przechodnia i robaka…
I kochać tak i płakać,
i płakać, że aż szlochać,
i jeszcze bardziej kochać?