Patrzę jak śpisz

Patrzę jak śpisz,
sen twój jak spiż
tak delikatny…
Drżąca powieka
jawę odwleka —
czekam bezradny.

Lecz mam obawy,
lękam się jawy
zmienionej śnieniem.
Gdy już się ockniesz,
może mnie dotkniesz
obcym ramieniem?