Żal

Jest jak stara grobla
łąkę spiętrza w falę
by z chmur piła rosę
świtem brnie trawami
dech odbiera wrzosom
mgły idące przodem
zamracza bezgłosem
by w nich łzy utopić

nie umknie mu człowiek
i gwiazdę wytropi

kładki rzęs rozdziela
i spectrum źrenicy
po brzegi wyściela
piaskiem monochromatycznym.