Zostaw mi…

Zawsze sami obok siebie,
Zawsze sami poza sobą,
Idę poprzez noc do ciebie,
Idę aby móc cię objąć.

Porzucany przez jesienie,
Porzucany coraz częściej,
Zbieram w siebie miasta cienie,
I wciąż cienia we mnie więcej.

Świat odtrąca mnie zbyt łatwo
Bez przeprosin i patosu,
Zostaw mi to czyste światło
W ciepłym domu twego głosu.

Zostaw swoich drzwi otwarcie,
Gdy latarnie rankiem gasną,
A pijany żal uparcie
Goni mnie przez puste miasto.