Gdzie obcy ginie

Gorąco, a nawet goręcej jeszcze… Zdjąłem kapelusz. Przez moment miałem nadzieję, że pozbędę się go wraz z włosami, ale te — rzadkie, mokre, posklejane — trwały wciąż na łepetynie niczym żałosne, podtopione relikty bujnej młodości. Dobrze, że siedzę przy oknie — pomyślałem. Autobus ruszy, to coś tam w moją stronę ze szparki w okienku powieje. […]

Klozetfrau

DWORCOWA UBIKACJA. DZIAŁ MĘSKI. KTOŚ SPIESZY DO UBIKACJI I WPADA NA WŁAŚCICIELKĘ TOALETY I gdzie lizie. Czego lizie! Nie widzi, że zmywam!? Przepraszam bardzo, chciałem się załatwić. Że co? Ja też chce szczać i trzymam! Najpierw robota, później przyjemność. Idzie stąd, jak nie może wytrzymać to niech idzie na peron i leje na tory! Tualeta […]

A potem piwo

Panie prokuratorze! Co do moich wyjaśnień względem zaistniałego fałszywie faktu zatopienia ciecia budowlanego wraz z psem, w dniu 05 grudnia tego roku, przy ulicy Emilii Plater w Szczecinie, gotów jestem opowiedzieć panu prokuratorowi wszystko co powyżej wspomnianego dnia robiłem, choć nie wszystko w sposób przewidywalny, a to z powodu niepomyślnego horoskopu zamieszczonego w piątkowym magazynie […]

Coś mi w życiu wyszło

Nic mi w życiu nie wychodziło. A nawet, gdy kiedyś wychodziło to nie wracało. Kiedyś, pamiętam to, bo pamięć mi – na szczęście – także nie wychodzi – raz mi coś nieźle wyszło. Tak, tak – i wyszło i wyglądało, że dobrze w dodatku. No cóż – pomyślałem wtedy – raz wyjść może, a nawet […]

Którzy przeszkadzacie mi w cierpieniu

Oni ożywają wtedy, gdy inni umierają. Śmiercią karmi się zarówno ta partia, jak i ta wiara. Wiara w człowieka (lub też w boga) na krzyżu. Oni mówią mi, że powinienem — ba, że muszę wciąż przeżywać czyjąś śmierć. Śmierć ich boga (lub też człowieka) na krzyżu, a także śmierć tych, którzy zginęli w prezydenckim samolocie. […]

Średnia półka

Średnia półka jest najgorsza. Mali i mniejsi wiedzą, gdzie ich miejsce. No, raczej wiedzą. Ale nawet, gdy nie wiedzą, to i tak jest z nimi nieźle, bo inni wiedzą, że oni nie wiedzą i ci inni biorą sobie poprawkę na to, że tamci, mali, kierowani niewiedzą, uzewnętrzniają swoje autoniedoinformowanie w sposób sobie właściwy, a nadto […]

Uratować karpia

Dzisiaj postanowiłem uratować komuś życie. Dawno nie ratowałem — pomyślałem sobie. Życie jest kruche, piękne i (wbrew temu, co głoszą przeróżni prorocy) niepowtarzalne. Uratować komuś życie — to jest coś. To byłoby piękne zakończenie roku, to temat na przypięcie do górnej części tablicy na Fejsbuku… Pomysł był dobry, a nawet znacznie lepszy. Był wręcz świetny. […]

Obcość normalności

Niemiecka normalność wydaje się dziwna, jest… jakaś nienormalna. Ta normalność niepokoi. Najpierw wycisza emocjonalnie i mentalnie, później poczyna się mgławić, otaczać tą mgłą przybysza z centrum Europy, oblekać, wreszcie zagrażać. Narasta niepokój, który w końcu poczyna doskwierać. A doskwiera dlatego właśnie, że jest jej — tej normalności — zbyt dużo na raz i za gęsto […]

Widok z parapetu

Te wasze gęby bezpowodnie rozradowane. Te wasze emocjonalne orgietki na bazie płynów oszałamiających. I usta — jak wodne młyny w których żarna zębów uruchamiane kolejnymi haustami alkoholu, rozcierają zgromadzone na stołach pokarmy. Tu wszelakie pożywienie — bita śmietana z fragmentem kaczki, świński zadek z krowim jęzorem, ogórek konserwowy z tortem ananasowym, między paszczękami zgodnie się […]

Mędlec

Duszno. I tłoczno. Dobrze, że zająłem wcześniej miejsce. Moje miejsce. No, prawie moje, bo formalnie to każdy może tu usiąść, ale nieoficjalnie, z racji tego, że ja siadam tu od 12 lat, jest to miejsce bardziej moje, niż kogokolwiek. Trochę bardziej w prawo, czy w lewo, nie robi różnicy. Ogólnie jest to środek ławy. Piątej […]